Death Coming

Myślicie, że łatwo być Śmiercią? Zapanować nad niesfornymi ludźmi, którzy łażą gdzie popadnie i niekoniecznie chcą umierać? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Na pewno nie. Jednak nic straconego. W grze „Death Coming” macie okazję wcielić się w rolę pomocnika Śmierci.  Brzmi to nieco makabrycznie ale nie obawiajcie się. To nie jest mroczna, ciężka, dołująca gra. „Death Coming” to gra logiczna przyprawiona duża dozą (czarnego) humoru.

Jak zaznaczyłem na wstępie, Śmierć chce mieć nieco wolnego czasu. Nasza rolą jest zastąpić Go przynajmniej na pewien czas.  Na każdej z obszernych plansz musimy uśmiercić wymaganą liczbę osób. Dokonujemy tego manipulując elementami otoczenia. Możemy zrzucić komuś na głowę doniczkę, przełączyć światła na skrzyżowaniu, zrobić zwarcie w instalacji elektrycznej. Możliwości jest mnóstwo. Nie wystarczy jednak bezmyślnie klikać we wszystko na ekranie. Nie spowoduje to zbyt wielu zgonów. Nasze działania muszą być przemyślane i odpowiedni zsynchronizowane z tym co dzieje się na ekranie. Kolejnym elementem utrudniającym zabawę są zmiany pogodowe.  Wiatr, deszcz, śnieg, to wszystko  stwarza nowe, mordercze okazje jednak trzeba je sobie z wyprzedzeniem zaplanować.

Jeszcze jedno.  Gdy już rozeznamy się na danej planszy. Gdy już nasze działania przynoszą oczekiwane efekty. Pojawia się kolejne utrudnienie. Policja! Oczywiście nie zwykła policja ale anielscy funkcjonariusze, którzy patrolują teren i wypatrują podejrzanych zachowań. Trzykrotne przyłapanie powoduje, że misję na danej planszy musimy zaczynać od nowa.

W „Death Coming” nie uświadczymy graficznych fajerwerków. Czeka na nas za to estetyczna grafika przedstawiona w rzucie izometrycznym. W zupełności wystarczająca do zabawy.  W jednej z ostatnich aktualizacji do gry dodano polski język. To na pewno dodatkowy element zachęcający do zapoznania się z tą pozycją.

Gra jest dostępna na platformie steam.

Przeczytaj także

Posted Under