Dokąd zmierza steam?

Tak. Jestem chomikiem.Mam większa bibliotekę gier niż jestem w stanie przetrawić. Co gorsza ostatnio i tak najwięcej grywam w jakieś Free To Play więc czasem zastanawiam się po co mi ten steam. No ale jestem chomikiem. Kolekcjonuję Po prostu sprawia mi to przyjemność. .Bundle i różne promocje sprawiają, że wcale nie wydaje na to  wielkich pieniędzy. Większość więcej przeznacza na papierosy czy inne używki. Ale o czym ja to chciałem powiedzieć? Aha. Już mam.

Jeszcze kilka lat temu steam był czymś ekskluzywnym. Przede wszystkim dla małych wydawców. Mieć grę na steamie to nobilitowało. Wcale nie było łatwo się tam dostać. Jeśłi jednak wkroczyło się na pokoje Gabe Newella można było liczyć na sensowną sprzedaż produktu a co za tym idzie na jakieś pieniążki na koncie. Z drugiej strony taki chomik jak ja,  śledzący promocje mógł dużo z tych gier zdobywać. Mógł też z satysfakcja patrzeć jak ma coraz więcej gier, coraz więcej… aż pewnego dnia będzie mieć wszystkie!

Oczywiście nie piszę tego serio ale napływ nowych produkcji był na tyle wolny, ze niewielkim nakładem czasu i sił można było być na bieżąco z tym co się ukazuje, co ma się ukazać. Można było wyłapywać co ciekawsze rzeczy i baczniej je śledzić.

Tak było.

W tym roku jak podają różne źródła, na steama trafiło 1500 pozycji. Nie ma fizycznej możliwości by wszystko mieć na swoim koncie. Nie ma możliwości by każdą grę przetestować, zapoznać się z nią.Czy to źle?   Dla żarłocznego chomika na pewno.  Dla kogoś rozważnego i świadomego niekoniecznie. Więcej czasu trzeba poświęcić by znaleźć coś interesującego i wartego uwagi. Jest też uzasadniona obawa, że steam stanie się PC-towym odpowiednikiem Google Play. Wielkim śmietnikiem gdzie każdy może swoje dzieło nie przejmując się zbytnio jego jakością.

Na razie nie widać aby Valve miało jakiś plan opanowania całej sytuacji. Trudno nawet zgadnąć jak się na to wszystko zapatrują. Swego czasu GN wspominał, że Steam Greenlight nie do końca się sprawdził i że zostanie zlikwidowany/zmieniony. Ponoć intencją było by jeszcze ułatwić dostęp do platformy. Od tych plotek minęło już niemal kilka lat a SG nadal funkcjonuje. Przechodzą przezeń tytuły kuriozalne. Przykładów nie będę podawał, żeby nie robić tym tytułom reklamy.Uwierzcie mi na słowo, że są tam produkcje których nie chcielibyście pokazać znajomym.Trudno jest tu znaleźć „złoty środek” gdyż nieliczne próby cenzury ze strony Valve (przypadek „The Hatred”) spotykały się z bardzo negatywnym odbiorem społeczności.

Co dalej stanie się ze steamem pokaże przyszłość. Nie wątpię, że pomysły na to są.  Jednak muszą być rozsądnie wprowadzane w życie.