„Gems Of War” – godny następca „Puzzle Quest”

Gier z rodzaju „dopasuj trzy takie same elementy” jest mnóstwo.  Chyba nikt nie odważyłby się, żeby choć oszacować ile takich produkcji dostępnych jest na każdej możliwej platformie. Od najprostszych telefonów, przez komputery do konsol najnowszej generacji. Zasada wszystkich jest praktycznie identyczna. Jest plansza z kolorowymi kamykami a my poprzez zamianę dwóch sąsiadujących ze sobą w pionie lub poziomie musimy utworzyć z nich linie przynajmniej trzech w takim samym kolorze. Jeśli się to uda to te „pasujące” znikają, reszta spada w dół a od góry pojawiają się nowe. Brzmi ekscytująco?  Nie bardzo. Jest za to dość łatwe do ogarnięcia i od strony gracza i od strony twórców. Stąd chyba setki takich gier gdzie łączymy ze sobą kamyki, kryształki, rybki, żabki… cokolwiek nam tylko przyjdzie do głowy.

I tu pojawia się „Puzzle Quest”

W 2007 roku „Infinite Interactive”, która do tej pory miała w swoim dorobku strategie „Warlords 4” i „Warlords Battlecry 3” wydaje grę będącą RPG ale z mechaniką opisaną powyżej. Walki polegają własnie na łączeniu klejnotów „po trzy”. Gra odniosła nadspodziewany sukces. Doczekała się kontynuacji i kilku spin-offów. „Gems Of War” jest najnowszą częścią tej sagi.

mapa
Na początku rozgrywki tworzymy swojego bohatera po czym wyruszamy na podbój magicznej krainy Krystara.  Główny ekran gry to mapa wspomnianej krainy. Na niej zaznaczone są królestwa które sukcesywnie podbijamy.  Nasz bohater nie walczy sam. Ma swoja drużynę, którą możemy dowolnie zmieniać i modyfikować według własnych upodobań.  Dostępne są cztery pola. Z dostępnych kart konstruujemy drużynę. Nowe karty zdobywamy otwierając skrzynie.  Do otwarcia skrzyni potrzebne są klucze.  Klucze możemy kupić za złoto, kryształy, punkty chwały, bądź pieczęcie. Wiem, że brzmi to nieco mętnie i niejasno ale ręczę, że po kilku partiach każdy będzie wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Zdobyte królestwo przynosi nam dochód. Głównie złoto ale zdarzają się też klucze lub punkty chwały.

walka

 

Oprócz trybu dla jednego gracza jest też tryb PvP. Nie jest to prawdziwy tryb PvP gdyż wojskami przeciwnika steruje komputer. Dzięki temu jednak rozegranie partii nie trwa godzinę a co najwyżej kilka minut.

Na koniec jedna podpowiedź.  Gra jest darmowa. Po kilku rozegranych partiach wydaje się, że bez wydawania pieniędzy nie uda nam się sensownie levelować naszej drużyny.  Nic bardziej mylnego. Kluczem do zabawy jest Gildia. Przynależność do gildii daje różnorakie bonusy a przede wszystkim klucze do skrzyń. Gildie wciąż rekrutują nowych graczy. Na początek nie musi to być „Top 100”. Wystarczy jakakolwiek aktywna gdzie gracze zrzucają się na zadania. Bardzo szybko będziecie mieć kluczy aż nadto.

Gra jest dostępna na wszystkich platformach. Polecam bo lepszego „Mach3” po prostu nie ma. Gra jest wciąż rozwijana i aktualizowana. Dodawane są kolejne królestwa i nowe karty. Poniżej link do wersji na PC.

 

 

Posted Under